Chłopak z prowincji i jego tenisowa pasja

Po latach dominacji zawodników z Elbląga i Pisza, zwycięzcą tym razem został zawodnik z Olsztyna - Mateusz Kowalski - chłopak z wielodzietnej rodziny (ma 5 braci oraz dwie siostry), mieszkający w podolsztyńskiej wsi - trenujący na codzień w olsztyńskim klubie WST Mariusz Wróbel w centrum miasta.
Charakter i pasja
Mateusz, którego wspiera nasza Fundacja, pokazał charakter pomimo wielu przeciwności, którym musiał po drodzę stawić czoła. Najbardziej emocjonujący był finałowy pojedynek z zawodnikiem z Pisza. Mateusz obronił 3 piłki setowe - przy stanie 4:5 i 0:40 doprowadził do wyrównania, by następnie zamknąć pierwszego seta na swoją korzyść w tie-breaku (7:4). W drugim secie przy stanie 3:4 Mateuszowi pękł naciąg w rakiecie i musiał kontynuować grę pożyczoną rakietą. Drugi set ostatecznie padł łupem przeciwnika. Przyszedł więc czas na mocno loteryjny oraz wymagający odporności psychicznej super-tie-break (do 10 małych punktów ze zmianą serwującego co dwie piłki). Mateusz obronił dwie piłki meczowe przy stanie 7:9, by następnie zwyciężyć 12:10.
Rywalizacja to trening charakteru
Dwa dni rywalizacji dały się we znaki nie tylko zawodnikom, ale także kibicom, których nerwy były co rusz wystawiane na próbę. Tenis uczy wytrwałości nie tylko rodziców, ale przede wszystkim młodych zawodników. Ta wytrwałość jest w obecnych czasach szczególnie ważna - ta umiejętność oczekiwania na nagrodę będącą zwieńczeniem ciężkiej pracy. Niestety media społecznościowe dają dzieciom te nagrody od razu - co 15 sekund inny filmik, co minutę nowe powiadomienie - pętla dopaminowa w najczystszej postaci.
Więcej zdjęć i relacja z turnieju poniżej.
